Apple kupiło serwis muzyczny Lala

iTunesApple potwierdziło w piątek, że przejęło amerykański serwis muzyczny Lala. Firma odmówiła podania przyczyn tej decyzji, jednak można wnioskować, że chodzi o stworzenie nowego modelu sprzedaży muzyki, a być może nawet przeniesienie iTunes do chmury.

Amerykański cyfrowy rynek muzyczny jest nadal zdominowany przez iTunes – w jego sklepie znajduje się obecnie ponad 11 milionów piosenek; obsługuje on ponad 70% sprzedaży. Serwisowi Apple rośnie jednak spora konkurencja, oferująca znacznie więcej możliwości niż tylko kupowanie plików muzycznych, a wśród nich coraz popularniejsze staje się przechowywanie swojej muzyki w chmurze, pozwalające na dostęp do niej z dowolnego komputera czy smartfona. Apple zmuszone jest więc szukać nowych modeli biznesowych i rozwiązań technologicznych na tym rynku, a przejęcie Lali może być rozwiązaniem.

Lala istnieje zaledwie od 4 lat, a przez ten czas jego formuła ulegała pewnym zmianom. Od roku jest ona jednak stabilna, a wśród użytkowników największą popularnością cieszy się rozwiązanie pozwalające na umieszczenie swojej biblioteki muzycznej w chmurze, możliwe dzięki mechanizmowi, który skanuje zawartość komputera użytkownika, a następnie tworzy jego darmową kopię na serwerach Lali. Inną popularną funkcją jest jednokrotne, darmowe odsłuchiwanie utworów lub zakup nieograniczonego dostępu do piosenki w sieci za 10 centów. Można w nim też kupić piosenki w formacie mp3 za 89 centów oraz sprzedawać swoje albumy innym użytkownikom. Obecnie w bazie Lali znajduje się ponad 8 milionów piosenek.

Apple nie ujawniło, czy w związku z tym zakupem można spodziewać się uruchomienia podobnych funkcji w iTunes. – Apple stale przejmuje mniejsze firmy i z zasady nie komentuje ani powodów tych transakcji, ani związanych z nimi planów – powiedział Steve Dowling, rzecznik prasowy firmy.

Analitycy są jednak przekonani, że w związku z tym ruchem można się spodziewać jakiejś ewolucji iTunes. Tym bardziej, że model oparty na pobieraniu zakupionych plików muzycznych na komputer oraz konieczności synchronizowania go z odtwarzaczami multimedialnymi czy smartfonami staje się coraz bardziej anachroniczny.

Lala.com - interfejs serwisu

Lala.com - interfejs serwisu

Z drugiej strony umowy Lali z wytwórniami muzycznymi, dzięki którym możliwe jest np. jednorazowe odtworzenie utworu za darmo, nie przechodzą automatycznie na Apple. Jaki więc w tym interes firmy z Cupertino? Pojawiły się spekulacje, że chodzi głównie o przejęcie zdolnych inżynierów Lali, zwłaszcza zaś charyzmatycznego współzałożyciela tego serwisu, Billa Nguyena.

Nie jest to jednak dobra wiadomość dla użytkowników Lali, zwłaszcza tych, którzy zainwestowali w usługę pozwalającą na nieograniczony dostęp do danego utworu w sieci. Może bowiem okazać się, że wskutek zerwania umów z wytwórniami użytkownicy Lali stracą dostęp do wykupionych piosenek.

Nie wiadomo także, jak przejęcie Lali wpłynie na jej umowę z Google. Kilka miesięcy temu baza Lali została włączona do wyszukiwania Google, a piosenki można było odsłuchiwać bezpośrednio w liście wyników wyszukiwania.

Transakcja jednak nie będzie miała na razie wpływu na polskiego użytkownika. Zarówno Lala, jak i iTunes Store są nadal niedostępne w naszym kraju.

  • RSS
  • Wykop
  • Gwar
  • Twitter
  • Facebook

Dodaj komentarz


XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>