Bing w iPhonie?
Być może wkrótce domyślną wyszukiwarką w iPhonie będzie Bing. Tę zaskakującą informację podał dzisiaj serwis BusinessWeek, który podobno rozmawiał z dwiema osobami związanymi z tą sprawę. Owe anonimowe źródła twierdzą, że Microsoft i Apple prowadzą negocjacje już od kilku tygodni.
Jeśli ta plotka okaże się prawdę, to Bing wyprze dotychczasową domyślną wyszukiwarkę w iPhonie, czyli Google. W tej chwili, by móc korzystać z Binga, posiadacze iPhone’ów muszą pobrać jego aplikację lub wpisać adres bing.com w przeglądarce. W ustawieniach telefonu użytkownicy mogą wybierać tylko pomiędzy Google i Yahoo.
Nie wiadomo jednak, jak wyparcie Google przez Binga wpłynęłoby na obecność w iPhonie innych aplikacji tej firmy, np. YouTube czy Google Maps, które są domyślnie instalowane w tym smartfonie, czy popularnego Gmaila.
Pojawienie się Binga w iPhonie i iPodzie touch miałoby duże znaczenie dla wszystkich trzech graczy tej rozgrywki. Dla Microsoftu oznaczałoby gwałtowny wzrost udziału w rynku. Według danych Nielsena obecnie tylko 11% mobilnych wyszukiwań w internecie odbywa się w Bingu (który jest domyślną wyszukiwarka w platformie Windows Mobile), a dominujące Google zgarnia aż 86% tego rynku. Wyparcie przez Binga spowodowałoby także znaczny spadek dochodów Google z reklam internetowych, zwłaszcza że według danych AdMob to iPhone i iPod touch są głównymi ich źródłami w Stanach. Dla Apple zaś oznaczałoby to ostateczne zakończenie przyjacielskich stosunków z firmą z Mountain View.
Ta długa przyjaźń, zawiązana głównie w opozycji do Microsoftu, już od jakiegoś czasu była zresztą wystawiana na próby. System operacyjny Android, a następnie Nexus One, przeglądarka Chrome, system Chrome OS – to tylko kilka ostatnich produktów Google, które spowodowały znaczne ochłodzenie się jego stosunków z Apple.
Ale i koncern z Cupertino nie pielęgnował za bardzo tej przyjaźni. Najdobitniej pokazał to przez odrzucenie aplikacji Google Voice na iPhone’a. Poza tym Apple podobno rozważa wejście na rynek reklam w internecie mobilnym, w którym w tej chwili dominuje Google. Pogorszenie się stosunków przypieczętowało ostatecznie odejście jednego z dyrektorów Google Erika Schmidta z rady nadzorczej Apple, a następnie Arthura Levinsona (Apple) z rady Google.
Źródła BusinessWeek twierdzą jednak, że tak naprawdę Apple prowadzi znacznie bardziej skomplikowaną grę. Podobno ten koncern planuje … zbudowanie własnej wyszukiwarki, a teraz chce tylko osłabić pozycję Google. Microsoft ma być tylko pionkiem w tej grze.
Źródło: BusinessWeek













Dodaj komentarz