Facebook uniemożliwia popełnienie “wirtualnego samobójstwa”
Serwisy społecznościowe towarzyszą nam coraz częściej, czasem nawet od narodzin aż do śmierci. Nadal nie minął pierwszy zachwyt ich możliwościami, a na zakładanie kont na Facebooku czy Twitterze decydują się stale nowi internauci. W ciągu ostatnich kilku miesięcy Facebookowi przybyło 50 milionów nowych użytkowników i obecnie jest ich aż 350 milionów!
Zdarza się jednak, że po pewnym czasie używania Twittera czy Facebooka niektórzy użytkownicy mają dość nieustannego kontaktu z wszystkimi swoimi znajomymi, są zwyczajnie znudzeni czy stwierdzają, że spędzają w tych serwisach zbyt dużo czasu. Nieraz decydują się na drastyczny krok: zamknięcie swojego konta. Można się spodziewać, że wraz ze wzrostem liczby użytkowników sieci społecznościowych będzie rosła liczba osób, które zechcą popełnić takie “wirtualne samobójstwo”. Tendencję tę przewidziała grupa holenderskich studentów, którzy postanowili zaoferować takim użytkownikom możliwość efektownego zakończenia swojego wirtualnego życia. W taki właśnie sposób powstała strona Web 2.0 Suicide Machine.
Cel tego projektu jest prosty: pomoc w zamknięciu konta na jednym z 4 serwisów: Facebooku, MySpace, Twitterze i LinkedIn. Oczywiście, można to zrobić bezpośrednio w danym serwisie, ale wtedy nie będzie to takie widowiskowe. Suicide Machine wykonuje bowiem całą pracę dezaktywacji konta, pozwalając jednocześnie na śledzenie tego. Program usuwa kolejno wszystkich znajomych, zmiany statusu i inne treści, a następnie automatycznie zmienia hasło i pozostawia w serwisie stronę z czystym profilem. Likwidacja wszystkich treści krok po kroku ma służyć, zdaniem autorów, upewnieniu się, że dane te nie będą przechowywane na serwerach backupowych serwisów. Ale to nie wszystko – użytkownik może również napisać wiadomość pożegnalną, która będzie wyświetlana obok jego profilu. Jednocześnie po popełnieniu “wirtualnego samobójstwa” niemożliwe jest ponowne utworzenie konta przy wykorzystaniu tej samej nazwy użytkownika i adresu e-mail.
Projektowi towarzyszy oczywiście pewna ideologia. “Chcesz ponownie spotkać swoich prawdziwych sąsiadów? Odpoczywaj lepiej w prawdziwym życiu! Pozbądź się stalkerów! Jest tyle osób, które cię zupełnie nie obchodzą” – tak do skorzystania z Suicide Machine zachęcają jej twórcy.
Trudno stwierdzić, czy “Maszyna samobójstw” jest żartem, czy jej autorzy faktycznie uważają, że w serwisach społecznościowych marnujemy nasz czas. Z pewnością jednak poważnie ten projekt potraktował Facebook i zablokował dostęp do swoich stron z adresu IP Suicide Machine. Powód? “Web 2.0 Suicide Machine zbiera informacje o użytkownikach oraz wprowadza zmiany na stronach Facebooka, co jest sprzeczne z naszym regulaminem. Z tego powodu zablokowaliśmy dostęp tej strony do Facebooka” – napisano w oficjalnym oświadczeniu serwisu. Facebook przypomniał ponadto o możliwości dezaktywacji lub całkowitego usunięcia konta na jego stronach i zapowiedział, że rozważa podjęcie kroków prawnych przeciwko Suicide Machine.
Sposób działania Suicide Machine może rzeczywiście budzić niepokój. Osoby, które decydują się na skorzystanie z niego nie tylko ujawniają obcym osobom swój adres e-mail i hasło do odpowiednich serwisów, ale także pozwalają im na zarządzanie swoim kontem. Z tego powodu zalecane jest likwidowanie kont przy wykorzystaniu narzędzi oferowanych przez serwisy społecznościowe.
W chwili pisania tego tekstu działanie “Maszyny samobójstw” zostało zawieszone ze względu na duże nią zainteresowanie.













gdyby nie studenci nasze życie byłoby takie smutne