Global Gaming Factory X wyrzucone ze szwedzkiej giełdy
Global Gaming Factory X, rzekomy – jak się okazuje – nabywca The Pirate Bay został wyrzucony z giełdy szwedzkiej. Powód? Wprowadzenie inwestorów w błąd w kwestii finansowej zdolności przejęcia The Pirate Bay.
Jak mówi porzekadło, jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Tak było i tym razem. Global Gaming Factory X, szwedzki producent oprogramowania i operator kafejek internetowych, zadeklarował w czerwcu chęć kupienia The Pirate Bay. Serwis wyraził zainteresowanie, omówiono warunki sprzedaży i wydawało się, że transakcja właściwie już doszła do skutku. Wtedy okazało się, że Global Gaming Factory X nie stać na ten zakup! Szwedzka firma wygenerowała bowiem zaledwie 800 tys. dolarów zysku w 2008 r., a Pirate Bay miało zostać kupione za 7,8 miliona dolarów. Co więcej, stosowana przez serwis technologia peer-to-peer należy do firmy Peerialism, której przejęcie kosztowałoby GGF X kolejne 14 milionów dolarów.
Hans Pandeya, dyrektor generalny i właściciel 60% udziałów w Global Gaming Fatcory X, wyjaśniał jeszcze w czerwcu, że transakcja będzie sponsorowana przez pewną wytwórnię muzyczną. Jaką? Pandeya odmówił podania bliższych szczegółów. W sierpniu natomiast okazało się, że tajemniczy inwestor wycofał się z tej operacji, ale za to pojawił się inny, równie zagadkowy. Co więcej, Pandeya ujawnił również, że od czerwca otrzymał dwie propozycje zakupu The Pirate Bay za 10 milionów dolarów: od “pewnego rosyjskiego inwestora” oraz Johna Fanninga, współzałożyciela Nasptera. Gdy Fanning zaprzeczył tej informacji, Pandeya ogłosił, że sfinansuje transakcję z własnych pieniędzy. Nie wiadomo jednak, jak zamierza to zrobić, gdyż już teraz jest ścigany przez komorników; ma też długi wobec jednego z byłych dyrektorów Global Gaming Factory X.
W dodatku szwedzkie Biuro ds. Przestępstw Gospodarczych wszczęło dochodzenie w sprawie gwałtownego wzrostu cen akcji Global Gaming Fatcory X na tydzień przed ogłoszeniem chęci zakupu The Pirate Bay. Wszystko to spowodowało, że szwedzka giełda Aktie Torget wstrzymała w sierpniu obrót akcjami Global Gaming Factory X, a wczoraj ostatecznie wyrzuciła firmę z parkietu za “rażące naruszenie przepisów giełdowych”, “dostarczanie fałszywych informacji” i “wprowadzanie inwestorów w błąd”. Z dochodzenia Aktie Torget wynika m.in., że firmy Pandei nie miała wystarczających środków na zakup The Pirate Bay już w czerwcu, gdy zostało to ogłoszone; nigdy też nie była nawet bliska podpisania jakiejkolwiek umowy z żadną wytwórnią muzyczną ani też nie otrzymała ofert przejęcie serwisu od rosyjskich inwestorów. Firmę pogrążyły również zeznania jej byłego pracownika, Wayne’a Rosso, który przyznał, że Pandeya od początku sprawy miał kłopoty finansowe. Słowem, wszelkie deklaracje Hansa Pandei służyły głównie podniesieniu cen akcji jego firmy na giełdzie.
Wobec takich problemów przejęcie The Pirate Bay stoi pod dużym znakiem zapytania; a Hans Pandeya może wkrótce zostać oskarżony o popełnienie przestępstwa gospodarczego.












Dodaj komentarz