Gmail serwisem społecznościowym?
Google zaplanowało na dzisiaj konferencję prasową, w trakcie której pokaże innowacje w swoich “dwóch najpopularniejszych produktach”. W sieci już pojawiły się doniesienia, że chodzi o nowe narzędzie Gmaila, które znacznie rozszerzy możliwości tej usługi i uczyni z niej de facto serwis społecznościowy. Chodzi o funkcję pozwalającą na tworzenie zmian statusu czy łatwe dzielenie się plikami medialnymi.
Źródłem tych doniesień jest “Wall Street Journal”, który napisał, że w Gmailu pojawi się nowy, podobny do Twittera moduł. Użytkownik będzie mógł udostępniać w nim swoje zdjęcia czy napisać, czym się właśnie zajmuje – podobnie jak jest to na Facebooku czy Twitterze. Będzie też mógł zdecydować, kto z osób z jego książki adresowej zobaczy te treści. Słowem, Google zamierza przekształcić swojego klienta poczty w wielozadaniową platformę komunikacyjną.
Pierwsze kroki w tym kierunku zostały podjęte już dawno temu. Z poziomu Gmaila można teraz rozmawiać przez komunikatory, takie jak Jabber czy AIM, ustawić sobie status (który jednak nie zostanie trwale zarejestrowany), czy podejrzeć zdjęcia z Flickra czy Picasy. Nowy moduł ma znacznie wzbogacić te funkcje, a jednocześnie je uprościć.
Google nie jest pierwszą firmą, która zmierza w tym kierunku. Od sierpnia ubiegłego roku posiadacze kont w poczcie Yahoo mają do dyspozycji nowe, społecznościowe funkcje, m.in. integrację z Messangerem czy możliwość podejrzenia aktywności znajomych na Flickrze, którego Yahoo jest właścicielem.
Na razie te doniesienia pozostają w sferze pogłosek, ale już teraz media są przekonane o ich wiarygodności. Serwisy społecznościowe stale zdobywają sobie kolejnych użytkowników, a największy z nich – Facebook – jest w tej chwili drugą po Google najpopularniejszą stroną w internecie. Nic dziwnego, że i media, i wyszukiwarki coraz częściej decydują się oferowanie podobnych funkcji czy integrowanie z takimi serwisami. Google doceniło niedawno rolę informacyjną Twittera i włączyło okienko z aktualizowanymi w czasie rzeczywistymi tweetami do swoich wyników wyszukiwania. Koncern ma zresztą już jeden serwis społecznościowy – Orkut. Odniósł on spory sukces w Brazylii, ale na globalnym rynku odgrywa niewielką rolę.
Wkroczenie Google w ten sektor rynku wydawało się tylko kwestią czasu, a wykorzystanie do tego jednego z najpopularniejszych klientów poczty elektronicznej może okazać się strzałem w dziesiątkę. Jeśli plotki okażą się prawdą, oznacza to, że Google rzuciło rękawicę Facebookowi – wzbogacenie Gmaila o nowe, społecznościowe funkcje może odciągnąć wielu użytkowników od serwisu Zuckerberga. Zwłaszcza, że jego konkurentem będzie taki gigant jak Google.













Dodaj komentarz