Google oskarżone o nieuczciwą konkurencję
Komisja Europejska rozpoczęła śledztwo w sprawie oskarżeń Google o nieuczciwą konkurencję – poinformowała firma w swoim blogu. Doniesienie złożyły indywidualnie trzy firmy: brytyjska porównywarka cen Foundem, francuska wyszukiwarka prawnicza Ejustice.fr i należący do Microsoftu portal Ciao.
Oskarżają one Google o niesprawiedliwe pozycjonowanie ich stron w jego wynikach wyszukiwania, co przekłada się na niższą na nich oglądalność. Wszystkie te firmy są przekonane, że Google świadomie manipuluje wynikami wyszukiwania, gdyż ich strony stanowią konkurencję dla tej największej na świecie wyszukiwarki.
Jeszcze w sierpniu zeszłego roku Foundem napisało na swojej stronie: “Google od zawsze korzystało z różnego rodzaju filtrów, by usunąć niektóre strony z jego wyników wyszukiwania – lub obniżyć ich pozycję tak bardzo, że trudno je było znaleźć. Jednak, o ile wcześniej takich filtrów używano głównie w odniesieniu do spamu czy stron przyłapanych na próbie oszukania algorytmów Google, teraz coraz częściej są one wymierzone w wyszukiwarki specjalistyczne czy katalogi. Nie jest przypadkiem, że wszystkie te usługi stanowią zagrożenie dla dochodów Google z reklam w internecie”.
Foundem twierdzi, że taki filtr został zastosowany również wobec jego strony. Został on zniesiony w grudniu zeszłego roku, co natychmiast przełożyło się na oglądalność – w ciągu jednej nocy liczba pochodzących z Google odwiedzin strony wzrosła o 10 tys.
Google oczywiście zaprzecza tym oskarżeniom, choć przyznaje, że jego algorytmy nie są doskonałe. Zwraca również uwagę na to, że za dwoma z trzech oskarżeń stoi Microsoft – Foundem należy bowiem do organizacji ICOMP, której Microsoft jest jednym ze sponsorów.
Początkowy słaby rezultat Foundem w jego wynikach wyszukiwania był spowodowany tym, że na stronie było mało treści – dodaje koncern. Jeśli zaś chodzi o Ciao, to Google od dawna prowadziło z nim interesy – i nie miało żadnych kłopotów, dopóki nie został on przejęty przez firmę Steve’a Ballmera. W 2008 r. Microsoft złożył w niemieckim sądzie doniesienie na Google o nieuczciwą konkurencję, a teraz sprawa została przeniesiona do Brukseli i będzie rozpatrywana razem z pozwami Foundem i Ejustice. Innymi słowy, Google sugeruje, że wszystkie te oskarżenia nie mają podstaw i są efektem wojny podjazdowej Microsoftu.
Jak poinformowała Komisja Europejska, na razie nie zostało otwarte oficjalne śledztwo przeciwko firmie Brina i Page’a. W tej chwili jest badany materiał dowodowy, a jednocześnie do Google wysłano zestaw pytań związanych ze stosowanymi przez niego algorytmami.












Dodaj komentarz