Gry, które zmienią świat

Nie, nie chodzi tu wcale o nowy poziom rozrywki. Nie chodzi o rzeczywistość wirtualną która zamiesza nam w głowach tak, że nie będziemy już wiedzieli co jest prawdziwe a co nie. Nie chodzi też o gry na iPadzie Apple, choć producent przechwala się, że zmienią one sposób w jaki myślimy o grach wideo. Sprawa jest poważniejsza. W świecie pełnym zobojętnienia, gry komputerowe mogą pomóc w uświadamianiu ludziom problemów naszej planety lepiej, niż nieinteraktywny reportaż.

Taka nowa forma dziennikarstwa, która pozwala odbiorcom nie tylko dowiedzieć się o wydarzeniach, ale też niejako w nich uczestniczyć, wzbudza coraz większe zainteresowanie prospołecznych mediów. Na razie nieporadnie, ale z coraz większym natężeniem gry wykorzystywane są tam, gdzie przekaz do tej pory uzupełniał materiał filmowy.

Darfur is Dying, to flashowa gra dostępna z poziomu przeglądarki, która próbuje uświadomić graczom realia, w jakich żyją ludzie w afrykańskim Darfurze. Brak wody, jedzenia, lekarstw i ciągłe zagrożenie ze strony rządzącej krajem militarnej dyktatury i jej uzbrojonej milicji – oto z czym twórcy stykają nas w tej nietypowej produkcji.

Brytyjski dziennikarz Paul Bradshaw, w swoim Journalism Online Blog, podaje grę o Darfurze jako przykład nowej formy przekazu, która może stanowić uzupełnienie, a z czasem nawet w dużym stopniu zastąpić, chylące się – jego zdaniem – ku upadkowi dziennikarstwo gazetowe.

- By zainteresować czytelników i zainteresowanie to podtrzymać, kompanie prasowe powinny znaleźć sposób na przekazywanie wiadomości w formie gier wideo – pisze.

Artykuł Bradshawa krytykuje profesor Ian Bogost z instytutu Technologii w Georgii, autora projektu Gry i Dziennikarstwo.

- To kwestia o wiele bardziej złożona – protestuje profesor. – Należy sobie przede wszystkim zadać pytanie, jak instytucja dziennikarstwa może skorzystać z gier wideo i vice versa. Artykuł Bradshawa jest doskonałym przykładem tego, co dolega współczesnemu dziennikarstwu. Zakłada prosty schemat: weź wiadomości, dodaj gry, zamieszaj – czerp zysk.

Grafika z ubiegłego stulecia, prosta rozgrywka... ale siła przekazu ogromna.

Coraz więcej udostępnianych w internecie gier, jest środkiem do podniesienia poziomu świadomości społecznej, politycznej czy ekologicznej. W swoim artykule, Bradshaw wymienia kilka z nich, jak chociażby Ars Regendi (symulator polityczno – ekonomiczny), Consumer Consequences (symulacja wpływu stylu życia gracza na ekosystem) czy Our Courts (znajdująca się w fazie budowy gra edukacyjna o swobodach obywatelskich). Od sześciu lat organizowane są też konferencje Games for Change (Gry dla zmiany), pod hasłem “Prawdziwy wpływ na prawdziwy świat”.

Ciekawe, czy teraz, gdy hasło “change” kojarzy się przede wszystkim z tracącym szybko popularność i zaufanie prezydentem USA, konferencja nie zmieni nazwy. Jedno jest pewne – gry komputerowe mają potencjał by zmienić oblicze świata. Prawdopodobnie większy niż Barack Obama.

  • RSS
  • Wykop
  • Gwar
  • Twitter
  • Facebook

Dodaj komentarz


XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>