Haker ożywia debatę o globalnym ociepleniu

ZiemiaNieznany haker włamał się ostatnio do serwera poczty elektronicznej placówki badawczej Uniwersytetu East Anglia – Climatic Research Unit, która zajmuje się globalnym ociepleniem. Haker wykradł z niego ponad tysiąc e-maili i 3 tys. dokumentów, które opublikował w sieci. Dokumenty natychmiast wywołały dyskusję o przyczynach globalnego ocieplenia, ale także o moralności badaczy. Wielu internautów zarzuciło im manipulowanie danymi w celu dostosowania ich do własnych poglądów.

Climatic Research Unit (CRU) słynie ze swojego niewzruszonego stanowiska w sprawie globalnego ocieplenia. Placówka reprezentuje dominujący w środowisku  pogląd, że ocieplenie klimatu ma miejsce i jest spowodowane ludzką działalnością. Instytut odegrał również ogromną rolę przy tworzeniu czwartego raportu na temat zmian klimatycznych, którego autorem jest Międzynarodowy Zespół ds. Klimatu, jednostka ONZ. Dokument ten jest uważany za najważniejsze źródło informacji o zmianach klimatu i globalnym ociepleniu.

Z tego powodu skradziona korespondencja wzbudziła takie oburzenie. Wynika z niej, że nie wszyscy naukowcy tej placówki są przekonani o ludzkim wpływie na ocieplenie klimatu oraz że poglądy oponentów CRU były tłumione na przykład poprzez niepublikowanie ich na łamach specjalistycznych czasopism. Co więcej, w niektórych e-mailach naukowcy przyznają wprost, że manipulują danymi lub że rezultaty ich badań jednoznacznie wskazują, że być może klimat wcale się nie ociepla!

Jednym z najczęściej komentowanych listów był e-mail profesora Phila Jonesa z 1999 r. do współpracowników, w którym pisze, że wykorzystał “trick Mike’a” w prezentacji wyników badań, by ukryć spadek temperatury (“I’ve just completed Mike’s Nature trick of adding in the real temps to each series for the last 20 years (i.e., from 1981 onwards) and from 1961 for Keith’s to hide the decline”). Michael Mann z CRU twierdzi jednak, że określenie “Mike’s Nature trick” nie oznacza sposobu manipulowania danymi, lecz ich prezentacji, tak by były łatwiej zrozumiałe.

Kontrowersje wzbudziły również e-maile profesora Jonesa, w których nakazuje pracownikom usunięcie e-maili zawierających dane niezgodne z oficjalnym stanowiskiem tej instytucji. W innych znalazły się stwierdzenia ukazujące – mówiąc eufemistycznie – dość głębokie antagonizmy między reprezentantami obu poglądów, w tym groźbę pobicia Pata Michaelsa z Cato Institute w Waszyngtonie.

E-maile zawierają również dyskusje pomiędzy brytyjskimi i amerykańskimi naukowcami na temat raportów Międzyrządowego Zespołu ds. Klimatu. Dyskutanci decydują, że w raporcie znajdzie się tylko ich stanowisko na temat ocieplenia klimatów, a poglądy oponentów zostaną wykluczone; jednocześnie naukowcy ci postanawiają nie udostępniać wyników swoich badań swoim przeciwnikom.

Pracownicy CRU twierdzą jednak, że informacje, które wzbudziły takie zainteresowanie internautów, są wyrwane z kontekstu i w związku z tym mogą być błędnie interpretowane. Podobną opinię wyraził Gavin Schmidt z NASA:

- W tych e-mailach nie ma niczego, co sugerowałoby, że globalne ocieplenie jest oszustwem. Nie ma także żadnej informacji o sponsorowaniu tej instytucji przez jakieś podejrzane grupy. Nie został wspomniany żaden polityk, nie ma też śladu nacisków ze strony ONZ-u. Nie ma w nich żadnych śladów manipulacji.

Z kolei John Christy z Uniwersytetu w Alabamie, wielokrotnie atakowany w tej korespondencji, mówi:

- Żenujące jest odkrycie, że działania prawne, do których przygotowuje się kraj (Stany Zjednoczone – przyp. red.) i na które zostaną wydane biliony dolarów, bazują na stanowisku, które nie zostało dokładnie naukowo przetestowane.

Ze względu na rozmiar skradzionych dokumentów naukowcy nie są w stanie określić, jaka część z nich jest autentyczna.

W sprawie włamania do systemu prowadzone jest już śledztwo.

  • RSS
  • Wykop
  • Gwar
  • Twitter
  • Facebook

komentarze (4)

  1. Antipop
    23/11/09 17:22

    Świetny artykuł, dużo lepszy niż na gazeta.pl. Tylko jeden drobiazg: angielski “billion” to po polsku “miliard”.

  2. E. Kozieł
    23/11/09 17:42

    Dziękuję :) W oryginale było “trillion”, co oznacza “bilion” lub, dużo rzadziej, “trylion”. Chodziło więc o znacznie większe sumy niż “tylko” miliardy dolarów.

  3. Antipop
    24/11/09 14:24

    A to ja przepraszam. To taki nagminny błąd, że automatycznie założyłem, że nie może być inaczej. :) Pozdrawiam!

  4. chlopski filozof
    25/11/09 2:41

    Nie trzeba hakerow tylko troche znajomosci matematyki i geometrii i atlas switat aby wyliczyc, ze objetosc atmosfery
    wokol ziemskiej wynosi okolo 49mil km szesciennych. ile i jakjej energii potrzeba abt taka mase podgrzac o 5st.C.
    Nastepna sprawa to topnienie lodowcow,ich powieszchnia w stosunku do powieszchni oceanow jest tak mala,ze gdyby
    stopniala zmarzlina pokrywajaca lad oraz czesc wystajaca ponad powieszchnie wody,to poziom wod w oceanach podnioslby
    sie zaledwie o okolo jednego cm.Jle ta ZCIEMA kosztuje podatnikow? a moze to nie oto chodzi.Pozyjemy zobaczymy.Pozdrawiam.

Dodaj komentarz


XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>