Internet Explorer traci użytkowników
Od kilku lat na rynku przeglądarek zachodzą duże zmiany. Coraz większa popularność Firefoksa, pojawienie się Chrome’a, rosnąca liczba użytkowników Maca, którego domyślną przeglądarką jest Safari, czy kolejne ulepszenia w norweskiej Operze – to wszystko musiało mieć wpływ na do niedawna panującego niepodzielnie w sieci Internet Explorera. Potwierdzają to dane statystyczne.
Z badań firmy Net Applications wynika, że w ciągu 2009 r. liczba użytkowników IE regularnie malała i w grudniu z tej przeglądarki korzystało 63% internautów. Jest to o 7% mniej niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Jednocześnie w ciągu ostatnich 12 miesięcy udział Firefoksa w rynku wzrósł o 2,5% i obecnie wynosi nieco ponad 24,5%. Największy wzrost odnotował jednak Chrome – na początku zeszłego roku korzystało z niego zaledwie 1,5% internautów, w grudniu zaś odsetek ten był ponad trzykrotnie większy i wyniósł 4,6%. W grudniu Chrome po raz pierwszy przewyższył swoją popularnością Safari i obecnie jest 3. przeglądarką na świecie.
Pozostałe przeglądarki odnotowały nieznaczne wzrosty. W grudniu udział Safari w rynku wyniósł ponad 4,4%, co oznacza 0,8-procentowy wzrost w ciągu całego roku. Z Opery korzysta zaś 2,4% internautów, o 0,07% więcej niż w styczniu. W zestawieniu znalazła się także mobilna wersja Opery – Mini, która odnotowała wynik w wysokości 0,67%, o 0,1% więcej niż na początku roku.
Analitycy rynku przewidują, że spadek popularności Internet Explorera będzie się pogłębiał. Tym bardziej, że od marca na terenie Unii Europejskiej w oferowanych w sprzedaży i preinstalowanych w pecetach systemach Windows Internet Explorer nie będzie już domyślną przeglądarką. W zamian użytkownicy zobaczą przygotowany specjalnie przez Microsoft ekran, dający możliwość zainstalowania dowolnej, wybranej przez siebie przeglądarki. Ekran jest wynikiem oskarżenia Microsoftu przez firmę Opera Software o łamanie prawa o konkurencji.
Computerworld wymienia kilka innych powodów, dla których można się spodziewać spadku udziału IE w rynku. Po pierwsze, ta tendencja nie jest nowa – w ciągu ostatnich IE 5 lat stracił aż 1/3 swoich użytkowników. Ponadto coraz większą rolę zaczną odgrywać przeglądarki mobilne, wśród których pozycja IE jest niewysoka. Jednocześnie rośnie zagrożenie ze strony Chrome’a, który w niecałe 1,5 roku od premiery przejął już prawie 5% rynku. A Google nie zamierza spocząć na laurach i planuje w 2011 r. zgarnąć aż 10% tego rynku. Biorąc pod uwagę szybkość rozwoju tej przeglądarki, jej producenta oraz fakt, że w drugiej połowie roku w sprzedaży pojawią się pierwsze netbooki wyposażone w oparty na niej system operacyjny Chrome OS, można stwierdzić, że nie są to tylko czcze przechwałki.
Czekają nas więc spore zmiany na rynku przeglądarek. Rob Enderle z firmy analitycznej Enderle Group uważa wręcz, że rozpoczęła się druga wojna przeglądarkowa. Dla internautów nie jest to jednak powód do zmartwienia – od dawna wiadomo, że konkurencja sprzyja rozwojowi jakości produktów.
Źródło: InternetNews, Computerworld












Dodaj komentarz