Największa strona hakerska w Chinach zamknięta
Bezpieczeństwo w sieci to dość drażliwy temat w Chinach. Ostatnie cyberataki na Google, Yahoo i kilkadziesiąt innych firm pochodziły właśnie z ChRL i – zdaniem wielu ekspertów – zostały zlecone przez władze tego państwa. Rząd Chin zaprzeczył jednak tym pogłoskom, a teraz podjął starania stworzenia wizerunku Chin jako państwa walczącego z cyberprzestępczością. Wczoraj do wiadomości publicznej została podana informacja, że policja chińska zamknęła największą w tym kraju internetową stronę dla hakerów.
Witryna nazywała się Black Hawk Safety Net i oferowała m.in. darmowe szkolenia oraz złośliwe oprogramowanie do pobrania. Jej członkowie mogli nauczyć się, jak przeprowadzić skuteczny cyberatak lub pobrać gotowego trojana. Jak podały chińskie media, do chwili zamknięcia stronie udało się zebrać ponad milion dolarów z płatnych subskrypcji. Organizacja miała 170 tys. bezpłatnych członków, a ponad 12 tys. osób zdecydowało się na płatne subskrypcje. Jedna lekcja w serwisie kosztowała ok. 15-30 dolarów.
Władze twierdzą, że był to największy serwis tego typu w tym kraju, a spowodowane przez niego w zeszłym roku straty wyniosły ponad miliard dolarów. Organizacja Black Hawk Safety Net istniała od 2005 r., a jej zdjęcie z internetu poprzedziło ponad 2-letnie śledztwo. W jego wyniku aresztowano trzy osoby, a majątek organizacji – w tym komputery, serwery, samochód oraz gotówka – zostały zamrożone.
Choć strona jest w tej chwili niedostępna, w sieci krążą pogłoski, że jej działalność będzie kontynuowana i już w tej chwili można znaleźć jej backup. Z ustaleń agencji Associated Press wynika, że jest on skierowany do tych osób, które wniosły opłatę członkowską, lecz nie ukończyły swoich szkoleń.
Najciekawsze jest jednak to, że stronę zamknięto już w listopadzie, a informację o tym podano do wiadomości publicznej dopiero teraz. Gazeta “China Daily”, która jest źródłem tej wiadomości, nie poinformowała o przyczynach tak dużego opóźnienia, jednak w świetle ostatnich wydarzeń można przypuszczać, że władzom Chin zależy na zmianie wizerunku państwa na arenie międzynarodowej. Po ataku na Google w mediach zachodnich pojawiło się wiele głosów oskarżających rząd Chin o sprzyjanie cyberprzestępczości. W dyskusji wzięła udział również amerykańska Sekretarz Stanu Hilary Clinton, która wezwała władze chińskie do przeprowadzenia swojego śledztwa w tej sprawie.












Dodaj komentarz