Sarkozy przeciwko Google Books

Sarkozy- Nie możemy dać się pozbawić naszego dziedzictwa przez wielką firmę, bez względu na to, jak jest przyjazna, duża czy amerykańska – powiedział wczoraj prezydent Sarkozy, zapowiadając, że wkrótce Francja uruchomi swój własny program digitalizacji książek. W jego przemówieniu ani razu nie padła nazwa żadnej firmy, ale wiadomo, że chodziło o Google, a zwłaszcza o jego plany, by zdigitalizować archiwa Francuskiej Biblioteki Narodowej.

Skąd fundusze na ten projekt? Proste: Francja zaciągnie na niego pożyczkę. – Nie możemy dać się pozbawić tego, co w języku francuskim stworzyły całe pokolenia, tylko dlatego, że nie stać nas było na sfinansowanie własnego projektu digitalizacji – wyraził głębokie przekonanie prezydent.

Francja od dłuższego czasu stara się stworzyć ramy prawne dla postępującej rewolucji cyfrowej, a digitalizacja książek jest jednym z najbardziej spornych tematów. Zgoda Biblioteki Narodowej na zeskanowanie jej archiwów przez Google wzbudziła ogromne kontrowersje. Podobnie było w przypadku biblioteki publicznej w Lyonie, która jest drugą pod względem wielkości książnicą we Francji.

Francuzów boli fakt, że jak do tej pory nie udało się im samodzielnie stworzyć projektu masowej digitalizacji i że dostęp do ich narodowych zbiorów będą mieli Amerykanie. W 2005 r. Francja próbowała we współpracy z Niemcami stworzyć międzynarodową bazę mulitmediów, w tym e-booków, zwaną Quaero. Projekt poległ jednak ze względu na problemy finansowe. Francuzi aktywnie uczestniczą w raczkującym dopiero projekcie Europeana, ale ich głównym celem jest stworzenie własnej biblioteki cyfrowej.

Równie istotnym aspektem tego problemu jest prawo, a dokładniej prawo autorskie. Z jednej strony Francja chce jak najszybciej samodzielnie zdigitalizować swoje zbiory, z drugiej jednak obawia się, że efektem tego będzie masowe łamanie prawa autorskiego, zwłaszcza, jeżeli program ten będzie prowadzony przez zewnętrzne instytucje (czytaj: Google). Premier Francois Fillon ustanowił niedawno specjalną komisję, której zadaniem ma być przedstawienie propozycji najlepszego sposobu digitalizacji książek. Komisja ma wziąć pod uwagę trudności, z jakimi w erze cyfrowej rewolucji zmagają się wytwórnie muzyczne i filmowe – czyli przede wszystkim problem piractwa.

Warto dodać, że Francja ma jedno z najostrzejszych praw antypirackich w całej Europie. Zakłada ono m.in. możliwość odcięcia dostępu do sieci osobom, które notorycznie pobierają nielegalne pliki z internetu. W jednym z listów otwartych premier Fillon wyraził przekonanie, że prawo to powinno mieć zastosowanie również do rynku cyfrowych książek.

  • RSS
  • Wykop
  • Gwar
  • Twitter
  • Facebook

Dodaj komentarz


XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>