Serwisy społecznościowe nie są alternatywą dla e-maila
Gwałtownie rozwijające się serwisy społecznościowe miały, zdaniem wielu prognostyków, doprowadzić do znacznego spadku znaczenia e-maila lub wręcz stać się jego alternatywą. Okazuje się jednak, że jest wręcz przeciwnie. Z badania firmy Nielsen wynika, że osoby spędzające dużo czasu na Facebooku czy Twitterze znacznie chętniej i częściej korzystają z e-maila.
Paradoksalnie, celem badania było udowodnienie, że serwisy społecznościowe sprawiły, że zainteresowanie pocztą elektroniczną spadło. Nielsen podzielił internautów na 4 grupy, różniące się między sobą stopniem intensywności korzystania z serwisów społecznościowych. Pierwszą z nich stanowili pasjonaci tych serwisów, ostatnią zaś osoby ich w ogóle nieużywające. Po obliczeniu czasu przeznaczonego przez każdą z tych grup na obsługę poczty elektronicznej w ciągu roku (od kwietnia 2008 r. do kwietnia 2009 r.) okazało się, że pierwotna hipoteza jest błędna. Jak piszą badacze, “wygląda na to, że korzystanie z mediów społecznościowych powoduje częstsze użytkowanie e-maila, wbrew temu, co początkowo zakładaliśmy (zwłaszcza w przypadku najbardziej zaangażowanych ich użytkowników”.

Badania wykazały, że użytkownicy serwisów społecznościowych chętniej korzystają z e-maila
Nielsen nie przeprowadził analizy tego zjawiska, lecz zasygnalizował jego prawdopodobne przyczyny. Otóż tego typu serwisy wysyłają e-maile do swoich użytkowników za każdym razem, gdy na jego koncie coś się zmieni: pojawi się komentarz, znajomy zaktualizuje swój profil czy ktoś odpowie na “tweeta”. Słowem, serwisy te same generują częstsze użytkowanie poczty elektronicznej. Jednocześnie Nielsen zwraca uwagę na podłoże psychologiczne tego zjawiska. Osoby, które chętnie zawierają czy podtrzymują znajomości poprzez media społecznościowe, chcą je kontynuować przy wykorzystaniu innych środków komunikacji, czyli także e-mail.
Nielsen chce jednak bliżej przyjrzeć się tej zależności i zamierza przeprowadzenie bardziej skomplikowanych i szczegółowych badań, w których zostaną uwzględnione różnice demograficzne i behawioralne.












Dodaj komentarz