Technologia 3D: nowe kino na nowe tysiąclecie?

Filmy 3D zadomowiły się w kinie już na dobre. Kiedyś wyświetlane tylko w sieciach IMAX, dziś dostępne są dla przeciętnego zjadacza chleba na wyciągnięcie ręki. Technologia rozwija się, a wraz z nią poszerzeniu ulega nasza percepcja. Aby Avatar mógł w ogóle wejść na ekrany, musiało minąć wiele lat badań nad trzecim wymiarem. Wynalazcy kina 3D chcieli, aby film nie tylko zachwycał swoją fabułą, lecz także wizualnością – miał imitować rzeczywistość, wręcz ją tworzyć. Nadać obrazowi realności poprzez wprowadzenie prawdziwej głębi obrazu.

James Cameron tworzył Avatara z myślą, iż będzie on kolejnym milowym krokiem kinematografii. Jakkolwiek by nie oceniać jego dzieła, jak zawzięcie go nie krytykować, jedno trzeba reżyserowi przyznać – stworzył nową jakość, na nowo oczarował publikę. Należy zauważyć, że tradycyjne kino 2D nie zawsze było odbierane jako „płaski obraz”. Kiedy wyświetlano pierwsze produkcje braci Lumière, nie było to takie oczywiste. Społeczeństwo nieznające obrazu filmowego łatwo było oszukać. Podczas projekcji Wjazdu pociągu na stację Ciotat w 1896 r. widzowie podobno uciekali z kina w obawie, iż pociąg, który właśnie się zbliża, wyjedzie z ekranu. Dziś taka „iluzja” na nikogo już nie podziała.

Pierwsze eksperymenty z dwuocznością obrazu

Choć może się to wydawać zaskakujące, pierwsze eksperymenty z obrazem trójwymiarowym sięgają aż do początku XIX wieku. Obraz odbierany oczami człowiek składa się w rzeczywistości z dwóch mniejszych, rejestrowanych odpowiednio przez prawe i lewe oko. Mózg składa je w jedną całość, dzięki czemu doświadczamy trójwymiarowości świata.

W roku 1838 fizyk Charles Wheatstone po raz pierwszy skonstruował stereoskop, który działał na zasadzie dwuoczności. Aparat zbudowany był z ułożonych do siebie prostopadle dwóch luster, w których odbijały się rysunki bryły geometrycznej. Widz, patrząc przez okulary zamontowane naprzeciw luster, widział obraz sprawiający wrażenie przestrzennego. Miniaturyzacja i uproszczenie urządzenia przez Olivera Wendella Holmesa oraz wynalezienie aparatu dwusoczewkowego umożliwiły upowszechnienie wynalazku stereoskopu.

O ile oglądanie fotografii w formie stereogramów nie było kłopotliwe, problemem okazało się przedstawienie w ten sposób filmu, w szczególności w przypadku kina. Dopiero anaglif, bezpośredni następca stereoskopu dał szansę na wprowadzenie trójwymiarowego obrazu na ekrany kin. Światło dzienne ujrzał 1853 r.

Idea była podobna – przesłać do każdego oka oddzielny obraz, widziany z innej perspektywy. Różnica polegała na tym, że zamiast pokazywać dwie fotografie, drukowano je na sobie– jedną nasycano błękitem, drugą czerwienią. Specjalne okulary wyposażono w dwie soczewki – jedną czerwoną, drugą błękitną. Tak jak w przypadku stereoskopu, widz doznawał wrażenia przestrzenności fotografii. Dopiero anaglif umożliwił kręcenie filmów w technice trójwymiarowej. Jednak współcześnie ta technologia jest rzadziej stosowana, gdyż przekłamuje kolory. Ponadto dłuższe projekcje są uciążliwe – powodują bóle głowy i zmęczenie wzroku.

Początek kina 3D

Najprawdopodobniej pierwszym dziełem w pełni trójwymiarowym był The Power of Love produkcji Harry’ego Fairalla oraz Roberta Eldera. Nakręcony w technice anaglifu, został pokazany światu 27 września 1922 r. w Los Angeles w Ambassador Hotel. Niestety, kopia nie przetrwała do czasów współczesnych.

Prosty stereogram - na tej zasadzie działały fotoplastykony

Musiało minąć aż dwadzieścia lat, nim trzeci wymiar na dobre zadomowiło się na ekranach kin. Pojawienie się obrazu Bwana Devil Archa Obolera z 1953 r. zapoczątkowało tzw. „złotą erę” filmów trójwymiarowych. Anaglif umożliwił nadanie głębi ruchomym obrazom, co przyciągało do kin tłumy ludzi. Złota era trwała zaledwie trzy lata – ostatni film tej epoki, Revenge of the Creature, ukazał się na początku 1955 r.

W tym okresie nakręcono 65 obrazów, z czego w ostatnich dwóch latach – po około 30 rocznie. Trzeci wymiar wkrótce znudziły się widowni, która wróciła do tradycyjnego filmu 2D.

IMAX – nowy wymiar 3D

Kolejnym przełomem okazało się wprowadzenie kin IMAX. Początkowo sieć prezentowała klasyczne filmy 2D nagrywane na dwukrotnie szerszych, 70-milimetrowych taśmach. Umożliwiało to projekcję na ogromnym ekranie o wymiarach 16 x 24 m. Choć kina IMAX funkcjonowały od 1980 r., pierwszy film 3D wyprodukowany na szerokiej taśmie miał premierę pięć lat później. Był to We Are Born of Stars Romana Kroitora. Kolejny – Transitions Colina Lowa, zaprezentowany podczas targów Expo w Vancouver w roku 1986 – wykorzystywał nową, przełomową technologię polaryzacyjną.

Nakręcony został kamerą z dwoma obiektywami, oddalonymi od siebie o ok. 2,5 cala, czyli tyle, ile wynosi przeciętny rozstaw oczu człowieka. Wyświetlano go na srebrnym ekranie, na który rzucano obrazy z dwóch projektorów na raz. Widz oglądał film w okularach polaryzacyjnych. Każda z soczewek przepuszczała obraz tylko z jednego projektora, drugi zaś odbijała. Była to technika lepiej oszukująca mózg, tworząca bardziej przekonujący obraz w trzecim wymiarze, a co najważniejsze – drastycznie zmniejszająca zmęczenie oczu oraz ból głowy, który często występował podczas seansów anaglifowych

Cztery lata później Roman Kroitor ponownie wrócił do kina IMAX filmem Echos of the Sun. Był on wyświetlany z użyciem technologii migawkowej, w której film kręcono z użyciem 48 klatek na sekundę, a dzięki specjalnej synchronizacji okularów obraz dostarczany był raz do jednego, raz do drugiego oka.

Nowe milenium

Filmy 3D IMAX miały jedną podstawową wadę – taśma 70 mm była tak duża i nieporęczna, że kręcenie za pomocą stereoskopowej kamery wymagało ogromnych nakładów finansowych. Jedno ujęcie mogło trwać co najwyżej kilkanaście minut, później należało zmienić taśmę. W związku z tym filmy prezentowane w sieciach IMAX miały zaledwie kilkadziesiąt minut. Pokazywano niemal wyłącznie produkcje edukacyjne bądź przyrodnicze.

Kiedy w roku 2003 James Cameron zaprezentował Głosy z głębin 3D z użyciem Fusion Camera System, nakręcone na taśmie o szerokości 35 mm, widownia oniemiała. Wielu krytyków uważa ten film za najlepiej zrealizowaną produkcję 3D.

Kino trójwymiarowe przeżywa od tamtego czasu swój kolejny renesans – zaczęto produkować coraz więcej obrazów 3D z wykorzystaniem filmów o szerokości 35 mm, dzięki czemu monopol IMAX-a został przełamany. Przestrzenne filmy mogły wrócić do zwykłych sal kinowych, które wyposażono w projektory polaryzacyjne i srebrne ekrany. Wciąż jednak było to bardzo kosztowne i dopiero wynalezienie systemu Dolby 3D umożliwiło projekcje trójwymiarowe na zwykłych ekranach. Pierwszy film zrealizowany w tej technologii – Kurczak mały – zadomowił trzeci wymiar w kinie na dobre.

Najbliższa przyszłość

James Cameron tworzył Avatara, chcąc zaprezentować go właśnie w trójwymiarze. Postprodukcja trwała aż dwa lata. Efekt końcowy okazał się w pełni zadowalający – doskonałe odwzorowanie głębi, ostry i nasycony obraz. Tak właśnie może wyglądać kinematografia przyszłości.

Jednak rynek produktów 3D nie kończy się na kinie. Coraz częściej mówi się o wprowadzeniu trzeciego wymiaru do codziennego użytku. Największe filmy elektroniczne – Panasonic, Sony, Samsung oraz LG – pracują nad telewizorami wyświetlającymi obraz w technologii migawkowej. Wkrótce mają pojawić się specjalnie przystosowane do projekcji trójwymiarowej odtwarzacze Blue-ray, miniprojektory oraz specjalne kanały telewizyjne. Już teraz gracze komputerowi mogą skorzystać z tych dobrodziejstw dzięki technologii Nvidia 3D Vision. Trwają również prace nad ekranami LCD, które umożliwiałyby doświadczenie trzeciego wymiaru bez zakładania jakichkolwiek okularów.

Jaka będzie przyszłość trójwymiarowej rozrywki? Czy film może jeszcze bardziej „wyjść” z ekranu? Przedsmak tego typu wynalazków już funkcjonuje pod postacią kina 4D, które oprócz trójwymiarowego obrazu, oferuje dodatkowe wrażenia: drgania foteli, podmuchy powietrza, zraszanie wodą, a nawet wrażenia węchowe podczas seansu. Trwają również prace nad hologramami, które mogłyby tworzyć prawdziwy obraz trójwymiarowy, a nie tylko imitujący głębię.

  • RSS
  • Wykop
  • Gwar
  • Twitter
  • Facebook

Dodaj komentarz


XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>